czwartek, 7 lipca 2011

funny time.

Ognisko. Były świetnie. Oczywiście H i B nie przyjechali, ale z reszta bawiłam się naprawdę wspaniele. Żarcia pod dostatkiem, a kiedy w gre weszły przepyszne pianki to lepiej byc nie mogło. Nie działo się nic godnego opisania, powiem tylko, że kocham swoich znajomych. Wypytałam się T o E. byłam chamska, wredna i wścibska,  ale trudno. Okazało się, że nie jest idealnie, i to mnie ucieszyło bo chłopak nie zmarnuje się z tą suką. Nienawidzę jej. Reszte opowiem następnym razem. :)

0 komentarze:

Prześlij komentarz