środa, 6 lipca 2011

1..2..3 GO ! oh no.

Dieta nie będzie taka prosta. Już wczoraj kilka godzin po "mocnym postanowieniu" moja "silna" wola odmówiła mi poszłuszeństwa i w ruch poszedł deser czekoladowy ;( . Dzisiaj zapewne również nic z tego nie wyjdzie bo jest długo wyczekiwane ognisko. Sami najbliżsi znajomi. Będziemy się bawic w jakieś 12 osób. Kocham moją paczkę !
Start imprezy przwidywany jest na godzine 18:00, jak zwykle zostaje na noc u M. Relacja jutro.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz